modelka: Lena
sobota, 9 czerwca 2012
wtorek, 5 czerwca 2012
Anne of Green Gables.
Odkąd w dzieciństwie przeczytałam Anię z Zielonego Wzgórza cala bolączka mojego istnienia przeniosła się na fakt, że nie urodziłam się piegowatym rudzielcem o zielonych oczach.
Dzisiejsza bajka, które miałam okazję tworzyć z piękną Leną w moim rodzinnym mieście zdecydowanie ulżyła moim cierpieniom. Ponoć kobiety nie lubią piękniejszych od siebie - ja natomiast je uwielbiam. Możliwość uchwycenia na zdjęciach tych pięknych istotek daje mi niesamowite pokłady radości. Tak duże, że zapominam o smutku związanym z "niebyciem" pewną Anią.






Dzisiejsza bajka, które miałam okazję tworzyć z piękną Leną w moim rodzinnym mieście zdecydowanie ulżyła moim cierpieniom. Ponoć kobiety nie lubią piękniejszych od siebie - ja natomiast je uwielbiam. Możliwość uchwycenia na zdjęciach tych pięknych istotek daje mi niesamowite pokłady radości. Tak duże, że zapominam o smutku związanym z "niebyciem" pewną Anią.
czwartek, 31 maja 2012
summer in the city.
Po tygodniach frustracji, zgrzytania zębami i stresów spowodowanych planami które wciąż nie wypalały, w końcu ruszyliśmy do przodu. Po powrocie z dzisiejszej sesji przez trzy godziny nie odrywałam oczu od zdjęć, żeby móc przygotować je jak najszybciej. Tęskniłam.








modelka: Kinga/D'Vision
Subskrybuj:
Posty (Atom)